niedziela, 17 stycznia 2016

Cziko

Witajcie kochani!
Poniekąd znacie już mnie, więc postanowiłam przedstawić wam mojego psa o imieniu Cziko. 

Zdjęcie jeszcze z jesieni, bo zbytnio nie współpracuje przed aparatem. Cziko to trochę ponad czteroletni White Shire Terrier (West), urodzony 2011. 11. 11. Pies jest strzyżony raz na dwa miesiące. Jest ze mną odkąd skończył 4 miesiące. Nienawidzi dzieci, jest wredny, zazdrosny i czasami nie można z nim wytrzymać. Mówię na niego: Cziko, Czikuś, Czikusiek, Czikosław, Pieniążek i Małki (nie pytajcie czemu tak a nie inaczej, po prostu tak się przyjęło, np. przez jakieś śmieszne sytuacje w domu). Bardzo boi się burzy, fajerwerków, wody, suszarek, odkurzania, czesania i kąpania, i niestety nic się z tym nie da zrobić. Jest po prostu tchórzem i tyle. Nie lubi dotykania łapek i ogona. Jest z tych psów które muszą polizać na przywitanie, mi to nie przeszkadza, ale reszcie rodziny owszem. Na ich nieszczęście nie idzie go tego oduczyć. Jedyną "sztuczkę" jaką potrafi jest siadanie na zawołanie. Jest strasznym śpiochem i często jak się budzę do szkoły to on nawet się nie poruszy. Zawsze na urodziny i święta dajemy mu prezent :D Ale jest kochanym psem, bez którego nie wyobrażam sobie już życia. Jest przesłodki i kocham go najmocniej na świecie. Chyba to wszystko co mogłam o nim powiedzieć. Jak macie jakieś pytania, zachęcam do komentowania. Jutro pojawi się post z moją koleżanką, więc wyczekujcie jutra! Pa :*

2 komentarze:

Obsługiwane przez usługę Blogger.